Przywitałam się: "Dzień dobry, Lindo."
Linda odpowiedziała: "Dobrze. Wyglądasz na bystrą i sprytną."
"Ciociu Lindo, nie daj się zwieść! Ten certyfikat musi być podrobiony!" - pospiesznie wtrąciła Rosemary.
Podniosłam na nią wzrok, a w moich oczach pojawił się chłodny uśmiech, gdy zapytałam: "Dlaczego jesteś tak pewna, że jest fałszywy?"
Rosemary zmarszczyła brwi. "Jak wujek Alex mógłby się z tobą






