„Policja sprawdziła monitoring, ale nie znaleźli nagrania sprawcy. Nawet nie wiedzą, kiedy dokładnie wybuchł pożar” – powiedziałem.
„Nic dziwnego. Nie każda dziura w tej firmie jest monitorowana” – odparł Alex z nonszalancją. „Gdyby ktoś naprawdę chciał mnie sprzątnąć, nie robiłby takiego widowiska.”
Prychnąłem cicho, lustrując Alexa wzrokiem. Zachowywał idealny spokój. „Czyli uważasz, że to ktoś






