Kailyn zerknęła na Austina, obdarzając go słodkim uśmiechem, muskając policzek, który przed chwilą spoliczkowano. „Wiesz, wcale nie jestem zazdrosna. Rozumiem, to tylko gra, ale następnym razem postaraj się podnieść poprzeczkę, dobrze? Bo inaczej...”
Urwała, a zza jej pleców dobiegł chłodny głos. „Cześć, Kailyn.”
Na dźwięk swojego imienia Kailyn powoli się odwróciła.
Obok mnie stał wysoki mężczyzn






