Nie mam wszystkich odpowiednich narzędzi. Połowa dobrych noży wciąż tkwi w pudłach, pogrzebana gdzieś w morzu kartonu, które przejęło jadalnię. Durszlaka, którego potrzebuję, na pewno nie ma w kuchni, przez co kończę, odcedzając makaron łyżką cedzakową i modlitwą. I jestem prawie pewna, że jedyny powód, dla którego ten sos wychodzi, to fakt, że bogowie masła i czosnku zlitowali się nade mną.
Ale g






