***4 lata później***
Dom jest cichy w taki sposób, który wydaje się niemal… pełen czci.
Nawet z połową pudeł wciąż ułożonych w kątach i naszymi ubraniami niedbale przewieszonymi przez krzesła, ma już własne bicie serca. Puls pod deskami podłogowymi. Rodzaj miękkiego, subtelnego rytmu, który odzwierciedla wznoszenie i opadanie mojego oddechu, gdy idę boso po nowo wycyklinowanym parkiecie.
Ashera ni






