VIOLET
…I opuściła ludzki świat, by trafić do akademii, gdzie uczono ją, jak okiełznać swoje moce, ale zakochała się w alfie tej akademii… co za pech."
Mój głos odbijał się cicho w spokojnym pokoju szpitalnym, mieszając się z rytmicznym piszczeniem aparatury monitorującej kruchy stan Ryana. Jest podłączony do tych maszyn już od pięciu dni i wciąż nie widać żadnych oznak, że wraca do życia.
Do mnie






