VIOLET
Poranne słońce przesączało się przez moje zasłony, rzucając miękkie promienie na podłogę, gdy siedziałam na skraju łóżka, a wydarzenia wczorajszego dnia odtwarzały się w mojej głowie.
Moja rozmowa z Lukiem, sposób, w jaki w końcu załatwiliśmy pewne sprawy… Zdecydowaliśmy się dać mu jeszcze jedną szansę. Nie dlatego, że zapomnieliśmy o tym, co zrobił, ale dlatego, że w głębi duszy wierzyłam,






