WIOLETTA
Przycisk "Usuń" stał się moim najwierniejszym towarzyszem.
Wpatrywałam się w ekran, a mój pierwszy szkic raził mnie w oczy swoimi koślawymi zdaniami i niespójnym tonem. Historia, którą tak żywo sobie wyobrażałam, na stronie wydawała się nudna i bez życia, a każde słowo brzmiało fałszywie. Z westchnieniem frustracji zaznaczyłam cały akapit i nacisnęłam "Usuń". Znowu.
"To nie to" - mruknęła






