Perspektywa Clairessy
Otworzyłam drzwi do gabinetu Gabriela, czując przyspieszone bicie serca na jego widok. Stał tam, ubrany w śnieżnobiałą koszulę; garnitur opinał jego ciało, podkreślając każdy wyrzeźbiony mięsień.
Wyglądał obłędnie przystojnie.
Skupiony na laptopie, z lekko zmarszczonymi brwiami – uosobienie władzy i kontroli. Ale w sekundzie, gdy tylko przekroczyłam próg, jego uwaga skupiła






