Perspektywa Clairessy
To były wszystkie słowa, jakie Gabriel potrzebował usłyszeć.
Jego palce wślizgnęły się w moje wilgotne fałdy, drażniąc, zbierając mokrość zbierającą się między moimi udami.
"Kurwa… moja słodka… ciekniesz dla mnie," mruknął, jego głos był ciężki od pożądania. Końcówki jego palców dotknęły mojej nabrzmiałej łechtaczki, zataczając powolne kręgi.
Z moich ust wyrwał się cichy






