Perspektywa Gabriela
Moje oczy wpiły się w Claressę, każdy nerw w moim ciele ożywił się na jej rozkaz.
Kurwa…, pomyślałem. To było ostatnie, czego się spodziewałem, że powie.
Leżała na plecach, z jędrnymi piersiami i rozchylonymi nogami, w zasadzie ofiarowując mi się.
Tatusiu… Potrzebuję cię, jej słowa rozbrzmiewały w mojej głowie, zapalając we mnie coś pierwotnego, popychając mnie na skraj –






