Perspektywa Clairessy
Wyszłam z łazienki, szczelnie owinięta ręcznikiem, wilgotne włosy spięte w luźny kok. Ciepło prysznica wciąż otulało moją skórę, gdy podeszłam do łóżka.
Jednak w momencie, gdy moje oczy na nim spoczęły, ulotne ciepło szybko zastąpił szok.
Na łóżku starannie ułożono czarny, koronkowy biustonosz, pasujące majtki, prześwitujące pończochy i elegancką, dopasowaną sukienkę biuro






