Perspektywa Clairessy
Fala satysfakcji we mnie wzbierała, lecz zaledwie na chwilę, zanim jego dłoń wślizgnęła się między moje uda, muskając koronkę, która ledwo zakrywała moją rozkosz.
"Z ciebie niezła kokietka," wymruczał, niemal do siebie. "Już się zabawiasz. Teraz przyjmiesz karę jak grzeczna dziewczynka."
Ogarnęła mnie panika. Wiedziałam, że jestem całkowicie wystawiona na jego łaskę, a jed






