Perspektywa Gabriela
Oparłem się wygodnie w fotelu w pierwszej klasie, rozpiąłem górny guzik koszuli i powoli wypuściłem powietrze.
To była chyba najdłuższa podróż służbowa od dawna – nie ze względu na czas trwania, ale dlatego, że w ogóle nie chciałem jechać. Przez cały czas tęskniłem za Claressą. Już samo to doprowadzało mnie do szaleństwa.
Miała trwać dwa dni, ale udało mi się ją skrócić. Sp






