Perspektywa Gabriela
Nicole wzdrygnęła się, powoli się ode mnie odsuwając, a jej oczy rozszerzyły się w oszołomieniu. "Próbuję cię tylko chronić. Wiesz, że leży mi na sercu twoje dobro. Nie chciałabym, żebyś marnował swój czas na kogoś tak... niewartego."
"Nie potrzebuję twoich rad. A teraz wyjdź."
Zawahała się, po czym znowu wyciągnęła rękę, muskając palcami moją dłoń, jej dotyk był lekki, dwuzn






