Perspektywa Clairessy:
Idąc korytarzem, mocno ściskałam telefon w dłoni. Dzwoniłam do Gabriela kilkanaście razy, zostawiałam wiadomości bez odpowiedzi i wysyłałam SMS-y, które pozostały oznaczone jako "przeczytane".
Czułam się nieswojo, nie mogłam się pozbyć wrażenia, że coś jest nie tak.
Gdy zbliżałam się do windy, kątem oka zauważyłam ruch. Nicole. Szykownym krokiem zmierzała w moją stronę, p






