Perspektywa Clairessy
Stanie przed mieszkaniem Gabriela o szóstej rano było szaleństwem – kompletnym obłędem, tak naprawdę. Wiedziałam o tym. Wiedziałam, gdy tylko wysiadłam z taksówki i weszłam po schodach. Kto po prostu pojawia się u kogoś w domu bez uprzedniego zadzwonienia?
Ale kiedy mężczyzna, którego kochasz – który nie tylko twierdzi, że cię kocha, ale udowadnia to każdego dnia – nagle ci






