Perspektywa Gabriela
Nawet nie zdążyłem poczuć zapachu świeżej kawy, a cały mój świat stanął na głowie.
Ona tam była.
Clairessa.
W mojej kuchni. W moim domu.
Przez ułamek sekundy myślałem, że mam halucynacje – że wciąż tkwię w jakimś półśnie.
Ale w momencie, gdy jej oczy spotkały moje – szeroko otwarte, przerażone – a filiżanka wypadła jej z ręki, rozbijając się na podłodze, wiedziałem, że to nie






