Perspektywa Gabriela
"Którą część?" warknąłem. "Randkowanie z moim synem? Czy wpełzanie do mojego łóżka, jęcząc moje imię, jakby coś znaczyło?"
"Nikt mnie nie przysłał."
"Nadal kłamiesz," wysyczałem, chwytając ją za ramiona - może za mocno, ale nie dbałem o to. Nie teraz. Potrzebowałem prawdy. Potrzebowałem jej jak powietrza. "Nie wskakuje się przypadkowo do łóżka z dwoma mężczyznami z tej same






