Perspektywa Clairessy
Mój głos przeciął powietrze w pokoju, zatrzymując Gabriela w pół kroku.
– Nie… Nie zrobiłam tego – wykrztusiłam, czując ucisk w piersi i drżenie rąk. – To był głupi plan. Taki, którego nigdy nie powinnam była wcielać w życie…
Powoli odwrócił się, by spojrzeć mi w twarz – ale ja nie przestawałam.
– Ale nie stój tu, udając niewiniątko. Zdradziłeś mnie, pamiętasz?
Jego oczy






