Perspektywa Clairessy
Moje palce nerwowo wystukiwały rytm na masywnym blacie stołu konferencyjnego. Przede mną leżał kontrakt – oficjalny, nazbyt formalny jak na coś, co powinno być prostym spotkaniem.
Nie rozumiałam, dlaczego Gabriel wybrał salę konferencyjną zamiast swojego biura.
Wszystko wydawało się teraz sztywne, jakbyśmy byli obcymi osobami negocjującymi warunki – kiedy zaledwie kilka tygod






