Punkt widzenia Gabriela
Spojrzałem znowu na zegarek.
Dziesięć minut spóźnienia.
Clairessa nigdy się nie spóźniała.
Przez cały czas, kiedy z nią pracowałem, nigdy nie kazała mi na siebie czekać – przynajmniej nie bez cholernie dobrego powodu. Raz, może dwa razy, była blisko, ale tylko dlatego, że wysłałem jej briefing na spotkanie późno. Nigdy się nie tłumaczyła. Nigdy nie pozwalała, żeby coś jej s






