Punkt widzenia Clairessy
Wciąż próbując złapać oddech po tym, co właśnie wydarzyło się w biurze Gabriela, wyszłam na korytarz – tylko po to, by stanąć twarzą w twarz z ostatnią osobą, z którą chciałam mieć do czynienia.
Adrian.
Opierał się o ścianę, jakby czekał cały dzień.
Wyprostował się, gdy tylko mnie zobaczył.
– Clairessa – hej, poczekaj…
– Nie. – Wyminęłam go, ale ruszył obok mnie.
– Daj mi






