Punkt widzenia Clairessy.
Z bliska ten tajemniczy mężczyzna okazał się wysoki i szczupły, z muśniętymi słońcem blond włosami opadającymi na ramiona i wyraźnie zarysowaną szczęką. Uderzająca budowa kości – atrakcyjny jak surfer-model.
Na jego twarzy malował się naturalny urok, a jego oczy rozjaśniły się w momencie, gdy spoczęły na Jess.
Cofnął się z wprawioną łatwością, spoglądając na nas obie. – J






