Punkt widzenia Gabriela
Siedziałem przy biurku, z otwartym laptopem, włączoną kamerą, wzrokiem skupionym w połowie na jarzącym się ekranie.
Na telekonferencji obecnych było kilkunastu międzynarodowych inwestorów, wymieniających się prognozami, omawiających logistykę, przewidujących liczby, które powinny mnie obchodzić.
Ale jedyne, o czym mogłem myśleć, to Clairessa.
Mój kutas pulsował pod stołem,






