Perspektywa Gabriela
Clairessa uniosła palec, delikatnie przykładając go do moich ust.
– Ciii – wyszeptała. – Chcesz tego równie mocno jak ja.
Jej głos był miękki, słodki jak lukier i nie sposób było mu się oprzeć.
A potem dodała, śmiało i zmysłowo:
– Prawda, tatusiu?
Ręka Clairessy przesunęła się po moim udzie z seksowną pewnością siebie, a mój kutas mocno zadrżał pod spodniami.
Chwyciła mnie prz






