POV Clairessy
Zamknęłam oczy, pozwalając, by słowa Gabriela spłynęły na mnie jak ciepły deszcz. Jego miłość otuliła mnie, upewniając każdą tlącą się wątpliwość.
Kiedy znów je otworzyłam, spotkałam jego spojrzenie z łagodnym wyrazem.
– Więc jej wybacz.
Jego brwi uniosły się. – Co?
– Wybacz Angelice. Nie dla niej, ale dla ciebie. I dla mnie. Pozbądź się pogardy, Gabrielu. Goryczy, którą nosisz w sob






