Punkt widzenia Clairessy:
Moje usta zderzyły się z ustami Gabriela w niechlujnym, zdyszanym pocałunku, gdy smakowałam owoc i jego.
Ale potem przerwał pocałunek z irytującą kontrolą.
– Cierpliwości – wymruczał, sięgając po lody. Nabierał obfitą porcję. Zamiast mnie nakarmić, włożył ją do ust, powoli i obscenicznie.
Jego usta zamknęły się wokół łyżki, a strużka lodów uciekła z kącika jego ust.
Mój w






