Perspektywa Clairessy
Obudziłam się, czując ciepłą skórę i silne ramiona mocno mnie obejmujące, jedno owinięte wokół mojej talii, przyciągając mnie bliżej jego ciała.
Gabriel wtulił się w moją szyję, jego szorstki zarost muskał wrażliwą skórę za moim uchem.
"Mmm…" Jego głos był szorstki, trochę zaspany. "Chciałbym, żeby wszystkie moje poranki tak się zaczynały," wymruczał, jego nos muskał moją skó






