POV Clairessy
Wpatrywałam się w test jeszcze raz, dłonie trzęsły mi się tak mocno, że ledwo mogłam go utrzymać. Dwie kreski wyzierały na mnie, jakby sobie ze mnie kpiły.
– To potwierdzone – wyszeptałam, a głos mi się załamał. – Jess… Jestem w ciąży.
Zamarła, wzrok przeskakiwał z mojej twarzy na patyczek w mojej dłoni.
– O Boże… – wydusiłam z siebie, głos mi się podniósł. – Moje życie jest spieprzo






