POV Clairessy
Gabriel odezwał się natychmiast.
– Hej, kochanie… – Głos Gabriela w słuchawce był łagodny, ale podszyty troską. – Dzwoniłem do ciebie.
– Przepraszam, Gabrielu – odpowiedziałam głosem zmęczonym snem. – Ja… zasnęłam.
– Rozmawiałem wcześniej z Jess. Mówiła, że śpisz, ale minęło ponad sześć godzin i zacząłem się martwić. Zwykle nie śpisz tak długo.
To była chwila, żeby mu powiedzieć.
To






