Perspektywa Clairessy
A wtedy zobaczyłam Adriana. Stał blisko sceny, otoczony przez kilka osób, których nie rozpoznawałam. W momencie, gdy jego wzrok spotkał się z moim, jego twarz rozjaśniła się.
– Claire! – zawołał ciepło, przepraszając grupę. W dwóch susach znalazł się przede mną, jego dłoń lekko spoczęła na moim ramieniu.
– Cieszę się, że w końcu przyszłaś. Wyglądasz… – jego wzrok powoli przes






