Perspektywa Clairessy
Nieustanny brzęk telefonu wyrwał mnie ze snu. Jęknęłam, zbyt zmęczona, by się ruszyć, ciało ociężałe i zatopione w cieple łóżka. Oczy pozostały zamknięte, gdy leniwie wyciągnęłam rękę w stronę szafki nocnej, szukając telefonu.
Zanim zdążyłam go dosięgnąć, ramię Gabriela mocno owinęło się wokół mojej talii, przyciągając mnie z powrotem do niego, jakby nie mógł znieść myśli o t






