POV Gabriela
Telefon leżał na trybie głośnomówiącym pośrodku mojego biurka, a ja chodziłem po biurze w tę i z powrotem, ledwo powstrzymując gniew.
– Jake, jakie są najnowsze wiadomości? – zażądałem. – Jaki jest status akcji PR? Kto wyciekł tę cholerną historię?
Po drugiej stronie nastąpiła chwila ciszy. Potem odezwał się Jake, zaniepokojony.
– Przepraszam, szefie. Wygląda na to, że mamy problem.
P






