Perspektywa Clairessy
Gabriel wydał z siebie śmiech, zmieszany z ostrzeżeniem i poddaniem się. "Nie wiem, czy powinniśmy…" zaczął.
Mój głos opadł do niskiego, figlarnego mruczenia. "Chcesz powiedzieć… uprawiać seks?"
Skinął głową, a jego dłoń zsunęła się niżej, aż jego palce obrysowały delikatny odcinek skóry, gdzie przeszyła mnie kula. Blizna wciąż była czerwona, lekko prążkowana.
"Minęło dopiero






