Alexander:
Patrzyłem, jak Scarlett ociera łzy i idzie w stronę domu, ignorując fakt, że w ogóle istnieję.
To, że otworzyła się w taki sposób, pokazało mi tylko, w jak wielkim bólu naprawdę tkwiła, i nie tylko to, ale też jak bardzo była złamana.
Zraniłem ją bardziej, niż sądziłem, i na tę myśl zabolało mnie serce.
Czy naprawdę sprawiłem, że czuła się w ten sposób? Czy byłem dla niej aż tak złym mę






