Scarlett:
Alexander i ja zbiegaliśmy schodami ewakuacyjnymi, ścigani przez uzbrojonych mężczyzn.
Trzymałam Anastasię, uważając, by zbytnio jej nie poruszyć, gdy dotarliśmy na dół, zanim Alexander popchnął mnie w stronę jednej z alejek.
Zmarszczyłam brwi w dezorientacji, gdy położył dłonie po obu stronach mojej głowy, zamykając mnie w uścisku i patrząc mi prosto w oczy.
– Cześć – powiedział, mrugaj






