Scarlett:
Zastygłam w bezruchu, patrząc, jak Alexander wychodzi z pokoju.
Serce tłukło mi się o żebra i nie mogłam powstrzymać szlochu, który wyrwał mi się z ust, zanim zdążyłam zareagować.
Ten mężczyzna, mój mąż, był dla mnie nieuprzejmy. Podczas gdy człowiek, który był dla mnie obcy, zdawał się traktować mnie z szacunkiem.
Sposób, w jaki na mnie patrzył, mówił do mnie, a nawet słuchał, świadczył






