Alexander:
– Zakładam, że odesłałeś ją, by zająć się swoimi sprawami – powiedziała Netanya, wchodząc do salonu, w którym pracowałem.
– Czego chcesz, Netanyo? – zapytałem, a ona się zaśmiała.
– Czy muszę czegoś chcieć, żeby wejść do salonu? Czy to teraz nowa zasada? – zapytała, unosząc brew z rozbawieniem, gdy szła w moją stronę. Przewijałem informacje na laptopie, robiąc rozeznanie, próbując znale






