Elena:
– Możemy tu wejść? – zapytałam Igora, który skinął głową.
– Może Pani iść, gdzie tylko zechce, Luno. Alfa Alexander nie ograniczył Pani do jednego miejsca tylko dlatego, że jest Pani ze mną. Po prostu jestem tu po to, by zapewnić Pani bezpieczeństwo – odpowiedział Igor, a ja skinęłam głową, po czym weszłam do sklepu.
To był sklep z sukienkami, coś, czego wiedziałam, że potrzebuję.
Byłam wdz






