Scarlett:
Rozejrzałam się po członkach watahy, którzy mieli szeroko otwarte oczy, widząc mnie idącą obok ich Alfy.
Jego ramię obejmowało moją talię, a ja nie mogłam powstrzymać cichego warknięcia, które wydobyło się z mojej piersi, gdy spojrzałam w dół na jego rękę.
Westchnął i zabrał ramię, zanim zaczął wchodzić po schodach, prowadząc mnie do pokoju, który mi przydzielił. Pokój, w którym przebywa






