Alexander:
– Delilah? – zapytałem, marszcząc brwi w zmieszaniu, widząc kobietę trzymającą pistolet z tłumikiem.
– Musimy się stąd wydostać, i to natychmiast – powiedziała, nie zadając sobie trudu, by odpowiedzieć na jakiekolwiek pytania. Trzymałem córkę, jakby od tego zależało moje życie, a w tym momencie rzeczywiście tak było. Musieliśmy się stąd wynieść, zanim ktokolwiek zauważy kałuże krwi, któ






