Dziś był taki spokojny dzień. Nie miałam zbyt wiele do roboty. Noah był już w szkole, a ja leniuchowałam w domu.
Po moim załamaniu psychicznym postanowiłam wziąć sobie zasłużony urlop od pracy. Moi uczniowie nie byli z tego powodu zadowoleni, ale rozumieli, że w ostatnich tygodniach nie byłam sobą.
Planowałam wrócić do pracy po porodzie. Teraz skupiałam się na dzieciach i Fundacji Nadziei.
Wcią






