"Co? To prawda i jestem z ciebie taki dumny."
Posyła mi psotny uśmiech i wiem, że ma mnie dokładnie tam, gdzie chciał.
"W takim razie mogę grać w gry wideo, skoro jestem geniuszem matematycznym?"
Wiedziałam to. Próbował mnie omamić.
Wzdycham. "Dobrze, ale tylko przez godzinę."
Wbiega po schodach, krzycząc "dziękuję" w kółko, co wywołuje uśmiech na mojej twarzy.
"Hej, Mario. Możesz iść" – mów






