Ava.
Weekend był cudowny. Niewiele się wydarzyło, ale miło spędziłam czas z mamą i tatą.
Byli dokładnie takimi rodzicami, jakich zawsze pragnęłam. Kochający, troskliwi i uważni. Zamiast tego, moi biologiczni rodzice byli kompletnym przeciwieństwem, z wyjątkiem sytuacji, gdy chodziło o Emmę i Travisa.
Do diabła, traktowali nawet Rowana i Gabriela lepiej niż mnie, mimo że twierdzili, że jestem ich






