Dziś nie byłam w najlepszym nastroju. Głównie dlatego, że Noah wciąż był na mnie zły za wyrzucenie Rowana. Myślałam, że dobrze to ukryłam. Okazuje się, że przejrzał moje kłamstwa.
W takich chwilach żałuję, że udawaliśmy przed Noah. Wiem, że myśleliśmy, że go chronimy. Że zapewniamy mu szczęśliwe dzieciństwo. A jedynie go oszukiwaliśmy. Teraz ma w głowie, że kiedyś się kochaliśmy i że możemy znowu






