Walczę, ale w końcu klękam przed nim.
– Kochanie, co się stało? – pytam łagodnie, delikatnie dotykając jego ramienia.
W momencie, gdy słyszy mój głos, rzuca się na mnie. Jego ramiona oplatają moją szyję i trzyma się kurczowo, jakby chodziło o życie. Upadam na miękki dywan i ląduję, siedząc z nim w ramionach.
– Skarbie, powiedz mi… – błagam, gładząc go po plecach.
– J-ja po prostu nie rozumiem. Je






