Calvin zadzwonił, jak tylko dostał powiadomienie o nieodebranym połączeniu. Wyjaśnił, że nie odebrał, bo był na spotkaniu i miał wyciszony telefon.
Chciał od razu wracać do domu, ale powiedziałam mu, że wszystko jest już w porządku. Że załatwiłam sprawę i Gunner czuje się dobrze. Już nie płakał. Nie był też smutny. To mi wystarczyło.
Niechętnie, ale w końcu się zgodził, zwłaszcza że jego spotkan






