Trzydzieści minut później docieram do domu. Zimne powietrze wcale nie uspokoiło moich skołatanych nerwów. Miałem ochotę wpaść do Avy i oznajmić, że jest moja. Chciałem jej powiedzieć, że nie może się spotykać z tym Calvinem. Chciałem wyznać jej miłość.
– Panie Woods, ktoś czeka, żeby się z panem zobaczyć – informuje mnie mój kamerdyner, gdy tylko przekraczam próg domu.
– Kto to? – pytam.
Zanim






