Miałam już coś powiedzieć, kiedy zadzwonił mój dzwonek do drzwi.
– Ktoś stoi u moich drzwi, Letty. Muszę iść.
Czułam się okropnie zmęczona i wyczerpana. Zarówno emocjonalnie, jak i fizycznie.
– Okej. Porozmawiamy jutro. Wiem, że to był dla ciebie męczący dzień.
Pożegnałyśmy się i rozłączyłyśmy. Zastanawiałam się, czy nie zignorować osoby za drzwiami. Jak mówiłam, byłam zmęczona. Nie chciałam nikog






